W dzisiejszych czasach coraz więcej osób pada ofiarą oszustwa internetowego. Zastanawiacie się, na czym polega takie oszustwo? Jest wiele rodzajów oszustw z wykorzystaniem internetu. Przytoczę jedną z usłyszanych historii. Pewna osoba chciała nabyć sprzęt drogą internetową. Nie była ona przekonana do tego typu transakcji. Wcześniej, jeśli zamawiała coś przez internet prosiła znajomych lub rodzinę, którzy byli od niej w tym temacie bardziej aktywni. Pewnego razu Marika, 68-64216bo tak ma na imię bohaterka tej sytuacji chciała spróbować sama zakupić wcześniej wybraną przez siebie rzecz. Wiedziała, na czym polega cała „operacja” i w jaki sposób krok po kroku wykonać całą transakcje i doprowadzić do nabycia towaru. Po prawidłowym założeniu konta i zalogowaniu się na popularną stronę aukcyjną wystarczyło tylko jeszcze raz pozytywnie odpowiedzieć sobie na pytanie czy dany produkt jest naprawdę potrzebny. Wszystko było już dokładnie opatrzone i decyzja została podjęta na 100%. Trzeba było wysłać tylko pieniądze przelewem i czekać na przesyłkę kurierską. Po tygodniu oczekiwania na kuriera po przesyłce nie było śladu. W kolejnym tygodniu zamawiająca chciał wysłać zapytanie do nadawcy przesyłki, w jakim terminie dostanie paczkę. Zdawała sobie sprawę z tego, że przecież zdarzają się różne wypadki losowe lub zaginięcia. Trzeba wyjaśnić tę sprawę – pomyślała Marika. Po zalogowaniu się na swoje konto dziewczyna nie mogła w żaden sposób skontaktować się z osobą, która sprzedawała daną rzecz. Dostrzegła także, że nie ma innych produktów, które oferował ten człowiek. Wszystkie zostały usunięte dokładnie w tym samym dniu. Przypadek? Niestety, ale sprzedający okazał się oszustem. Nie tylko Marika padła ofiarą tego oszusta. Inne osoby także dały się nabrać i straciły pieniądze, które nie udało się im odzyskać. W tym przypadku dziewczyna straciła 50 zł. Nie jest to bardzo wysoka kwota, ale przecież 50 zł to dużo pieniędzy. Jest to ostrzeżenie, że należy bardzo dokładnie sprawdzać firmę oraz osobę, od której chcemy nabyć produkt i zostawić jakieś ślady np. maile, wyciągi itp., które posłużą nam, jako dowód, jeśli ktoś nas oszuka.

Mobbing nazwa, która zawitała do nas zupełnie niedawno. Pochodzi z języka angielskiego „mob”, co oznacza tłum, natłok, a także ośmieszanie. Wcześniej również mieliśmy do czynienie z mobbingiem, ale nie figurował on pod taką nazwą. Mają z nim do czynienia zarówno osoby pracujące w dużych korporacjach jak i w mniejszych zakładach, gdzie każdemu zależy na miejscu pracy. Ludzie poddawani mobbingowi stają się pośmiewiskiem i powomobbingdem do żartów. Nierzadko są także wykorzystywani, szantażowani i zmuszani do wykonywania dodatkowych obowiązków oraz zajęć, które nie należą do zakresu ich działań. Ostatnio słyszałam historie pewnej kobiety, że po mimo tego, że miała on pracować 8 godzin to w pracy przesiadywała często około 15 godzin. Po przyjściu do domu musiała jeszcze być w stałym kontakcie z szefem i odpowiadać na różne maile. Za dodatkowe godziny nie miała płacone, albo były to śmieszne kwoty. Szef krzyczał na nią nawet w obecności innych pracowników. Nie znalazła sprzymierzeńca w innych, bo przecież nikt nie chciał być w podobnej sytuacji, co kobieta lub stracić stanowisko. Pewnego razu, kiedy po prostu wyłączyła telefon, bo przecież kiedyś musiała pójść spać, po przyjściu do pracy na jej biurku czekało zwolnienie. Z jednej strony czuła ona ulgę, że nie będzie obiektem kpin i poniżenia, a z drugiej zastanawiała się, z czego będzie teraz żyła. Nie poddała się i złożyła sprawę do sądu. Miała twarde dowody – maile, które szczegółowo przedstawiały jej relacje z szefem. W mailach także zwracał się do niej w niecodzienny jak na szefa sposób. Zarówno maile jak i bilingi telefoniczne wskazywały pory, o jakich szef kontaktował się z pracownicą. Nie było mowy o ugodzie i odszkodowaniu ze strony firmy. Kobieta chciała, aby sąd przywrócił ją z powrotem do pracy, a szef zrozumiał jak nie właściwie zachowywał się w stosunku do niej. Po kilku miesiącach „walki” wygrała ona sprawę. Sąd przywrócił ją na dotychczasowe stanowisko, a szef musiał publicznie przeprosić pracownicę oraz zapłacić spore odszkodowanie. Kobieta nie wróciła z powrotem do firmy, ale udowodniła zarówno sobie jak i innym ofiarą mobbingu, że jest w stanie wygrać i przejść przez proces sądowy.

Z roku na rok obniża się wiek dzieci, korzystających z internetu. Do niedawna nie każdy rodzic mógł sobie pozwolić na zakup komputera czy mieć stały dostęp do internetu. Jednak w dobie cyfryzacji wszystko uległo zmianie. Teraz mało, kto nie posiada komputera z dostępem do internetu, choć zdaję sobie sprawę z tego, że jest też taka grupa osób. Sporą popularnością cieszą się również tablety, z których to najczęściej korzystają dzieci. Grają one w gry czy oglądają bajki. Z czasem, gdy opanują one działanie różnych sprzętów bez problemu sięgają także do wnętrza internetu. Nie mają one także problemów z obsługą innego sprzętu czy kłopotów technicznych, które pojawiają się na różnych urządzeniach. W niektórych przypadkach dzieje się nawet tak, że dzieci lepiej znają się na obsłudze komputera od swoich rodziców. Jednak ci nie powinni pozwalać dzieciom korzystać z tego typu urządzeń. Mogą ustalić limit dzienndziecko w interneciey np. 5 czy 10 minut na gry np. intelektualne czy edukacyjne. Rodzice powinni także mieć kontrole nad tym, co ich dzieci robią w internecie, jeśli już z niego korzystają. Przecież często reklamy różnych produktów czy stron są ogólnodostępne i nikt nie pyta czy odbiorcą jest osoba dorosła czy dziecko. Przede wszystkim należy rozmawiać z dziećmi o tym jak dużym zagrożeniem jest interent i jak może skrzywdzić on drugiego człowieka. Zagrożeniem jest także to, że dziecko może np. zamówić przez internet jakąś rzecz, o której rodzice nie mają zielonego pojęcia. Dziecko może także stać się ofiarą różnych przestępstw lub po prostu uzależnić się od internetu. Jest to także szkodliwe, jeżeli chodzi o naukę. Przecież uczeń bez problemu może skopiować wypracowanie lub przepisać odpowiedź czy rozwiązanie danego zadania. Może także to uniemożliwić uczenie się, bo przecież nie może oprzeć się skorzystać z komputera i traci czas, a przy tym młodzieńcze lata. To także niebezpieczne, jeżeli chodzi o zdrowie. Dziecko zamiast spędzać czas na boisku czy podwórku spędzając czas aktywnie, siedzi przed monitorem często narażając swój kręgosłup oraz wzrok na różnego rodzaju dolegliwości.